Jestem projektantką biżuterii i złotniczką. Moja przygoda z biżuterią sięga 2008 roku. W 2013 roku założyłam markę autorskiej biżuterii June Design, a od 2015 roku tworzę już tylko pod własnym nazwiskiem.

Chociaż nie, właściwie to całe życie tworzę pod własnym nazwiskiem. :)


Projektowanie biżuterii jest dla mnie sposobem twórczego wyrażania siebie i jednocześnie sposobem na życie. Pasją totalną - w pełnym tego słowa znaczeniu.
Według mojego konceptu, biżuteria powinna być unikatowa, szlachetna i trwała. Każdą rzecz tworzę starannie, w skupieniu i z myślą o kobiecie, która będzie ją nosić.


Fascynuje mnie projektowanie nowych, geometrycznych form biżuteryjnych z wykorzystaniem tradycyjnych technik złotniczych. 
Studiowałam wzornictwo na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi oraz psychologię na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Brałam udział w targach i wystawach m.in. w Polsce, Niemczech, Włoszech i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Moja kolekcja trafiła na stronę Vogue Italia, oraz do zarówno polskich, jak i międzynarodowych magazynów o modzie.


W 2010 r. zostałam nagrodzona w Międzynarodowym Konkursie Sztuki Złotniczej "Minimum", a moja praca znajduje się w Międzynarodowej Kolekcji Współczesnej Sztuki Złotniczej w Galerii Sztuki w Legnicy.


Jako jedyna projektantka z Polski i jedna ze stu projektantów z całego świata zostałam zaproszona do projektu "Origin Passion & Beliefs" w Vicenzie w 2015 roku, organizowanym przez jedną z największych światowych platform ze współczesną modą - Not Just a Label.

Urodziłam się w Gdyni, aktualnie mieszkam i tworzę w Warszawie.



Moją misją jest łączenie nowoczesnego designu oraz sztuki złotniczej - każdy egzemplarz tworzę ręcznie, w warszawskiej pracowni. Każdemu daję moją uwagę, skupienie, precyzję. Fascynują mnie geometryczne, rzeźbiarskie formy. Badam ich kompozycję, fakturę, odbijanie światła. Każdy mój projekt jest częścią mnie i prowadzi mnie dalej, do odkrywania kolejnych kształtów, brył, i do zawarcia w nich niepowtarzalnego, niewyrażalnego słowami, estetycznego wrażenia, emocji, idei.

Moja historia


Biżuteria interesowała mnie od dziecka – zaczęło się od plastikowych, kolorowych pierścionków, które potrafiłam oglądać, badać i rozkładać na części pierwsze. Bardzo chciałam nosić kolczyki, lecz przekłułam sobie uszy dopiero w wieku 18 lat. Zaczęłam rozglądać się za kolczykami, i jakże się zawiodłam na tym, co widziałam wokół! Biżuteria typowo jubilerska zupełnie mnie nie interesowała, więc zainteresowałam się tzw. „handmade’em”, który bazował głównie na koralikach, rzemykach i innych półfabrykatach. Zaczęłam się tym bawić. Szybko poczułam, że to mi nie wystarcza, że moje pomysły sięgają poza dostępne materiały.


Studiowałam wówczas psychologię na Uniwersytecie w Poznaniu, i często odwiedzałam galerie sztuki, wystawy. W którymś momencie trafiłam na wystawę biżuterii konceptualnej w galerii Yes. Zachwyciłam się... To było TO! To było dokładnie to, co wcześniej świtało mi w głowie! Mogę śmiało powiedzieć, że to był moment, który odmienił moje życie. Podjęłam decyzję. Wyszłam z wystawy i już wiedziałam, że będę projektować biżuterię.

I, że muszę poznać sztukę złotniczą.

Następne miesiące upłynęły mi na przygotowaniach do egzaminów na wzornictwo na łódzkiej ASP, na specjalność projektowanie biżuterii. Dostałam się i z radością studiowałam projektowanie, jednocześnie kończąc psychologię. Trafiłam także do pracowni wspaniałego poznańskiego projektanta – złotnika, Jakuba Stobieckiego, od którego uczyłam się podstaw złotnictwa – trzymania narzędzi, wycinania, lutowania, szlifowania... Niejeden raz się skaleczyłam, ale nie poddałam się, bo wiedziałam, że tylko znajomość rzemiosła da mi prawdziwą swobodę twórczą.

W międzyczasie pracowałam w kilku miejscach, przeprowadziłam się do Warszawy, myślałam także nad podjęciem pracy HR-owca. Pamiętam moment, gdy jechałam już windą na rozmowę kwalifikacyjną, w tzw. warszawskim „mordorze”, i zmieniałam trampki na szpilki. Spojrzałam w lustro, zaśmiałam się... i wiedziałam, że to nie ma sensu. Że to nie dla mnie! Wkrótce po tym, wysłałam pracę na międzynarodowy konkurs sztuki złotniczej, i ... wygrałam nagrodę. Uznanie międzynarodowego jury i kilogram czystego srebra. Od razu wiedziałam, co zrobić z tym srebrem. Przetopiłam je na pierwsze egzemplarze mojej autorskiej kolekcji.

W 2013 roku uruchomiłam własną markę biżuterii – początkowo pod nazwą June Design, a obecnie pod własnym nazwiskiem. Rozwijam ją całymi swoimi siłami, z zaangażowaniem i optymizmem. Kocham projektować, jestem szczęśliwa, że mogę to robić!


Ogromną satysfakcję sprawia mi obserwowanie, jak moja biżuteria wpływa na Kobiety, które ją noszą, jak daje im radość i dobre samopoczucie, dzięki którym mogą z uśmiechem wychodzić do ludzi, do Świata, spełniać marzenia i realizować swoje plany, pomysły. 

To dla mnie bardzo ważne, to mnie motywuje i uszczęśliwia, daje mi energię do dalszego tworzenia, odkrywania, eksperymentowania. Obiecuję, że ta energia wróci w postaci kolejnych kolekcji!



Dziękuję!
    Kasia Wójcik



Moją stronę oraz sklep zaprojektował i wykonał Konrad z nowosz.com