Wierzę, że unikatowa biżuteria prosto z pracowni projektanta to najbardziej luksusowy prezent, jaki możesz dać. Prezent, który podarowany bliskiej nam Kobiecie na zawsze będzie wyjątkowym symbolem łączącej was więzi i waszych uczuć.

Prezent ten możesz też sprawić sama sobie, aby świadomie kreować nie tylko swój styl ubioru, ale styl życia – aby był on taki, jakiego w głębi pragniesz.


Biżuteria jest idealną formą celebracji naszych sukcesów.

Dla mnie najważniejsze jest, jak Ty się w niej czujesz.


Moja przygoda z projektowaniem sięga roku 2006, kiedy to zaczęła kiełkować we mnie pasja  tworzenia. Wkrótce rozpoczęłam studia – wzornictwo ze specjalnością projektowania biżuterii i form złotniczych - na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi.

Już w trakcie studiów zaczęłam osiągać pierwsze sukcesy i nagrody, w tym nagrodę w legendarnym Międzynarodowym Konkursie Sztuki Złotniczej w Legnicy.


W 2013 roku rozpoczęłam działalność biznesową i zaprojektowałam moją pierwszą pełnowymiarową kolekcję. Od tego czasu wzięłam udział w wielu międzynarodowych wydarzeniach, wystawach i targach m.in. w Polsce, Niemczech, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Belgii, USA i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.


Jako jedyna projektantka z Polski i jedna ze stu projektantów mody z całego świata zostałam zaproszona do projektu "Origin Passion & Beliefs" w Vicenzie w 2015 roku, organizowanym przez jedną z największych światowych platform ze współczesną modą - Not Just a Label. W 2017 roku Instytut Polski w Brukseli zaprosił mnie do udziału w targach europejskich projektantów w stolicy Belgii.


W ciągu tych kilku lat na temat mojej twórczości ukazało się wiele artykułów w najlepszych magazynach, mediach branżowych i opiniotwórczych, zarówno polskich, jak i międzynarodowych – takich jak Vogue Italia, Glamour Deutschland, Valeur Magazine, Elle, Harper’s Bazaar, Zwierciadło, InStyle, DesignAlive, Label Magazine, K MAG, Fashion Biznes, Newsweek, Gazeta.pl, Wirtualna Polska etc.


Kocham projektować wyjątkowe rzeczy dla wyjątkowych Kobiet.


Urodziłam się w Gdyni, którą uwielbiam odwiedzać, jednak moje życie aktualnie związane jest z Warszawą, w której na ul. Koszykowej prowadzę pracownię.


Biżuteria interesowała mnie od dziecka – zaczęło się od plastikowych, kolorowych pierścionków, które potrafiłam oglądać, badać i rozkładać na części pierwsze. Bardzo chciałam nosić kolczyki, lecz przekłułam sobie uszy dopiero w wieku 18 lat. Zaczęłam rozglądać się za kolczykami, i jakże się zawiodłam na tym, co widziałam wokół! Biżuteria typowo jubilerska zupełnie mnie nie interesowała, więc zainteresowałam się tzw. „handmade’em”, który bazował głównie na koralikach, rzemykach i innych półfabrykatach. Zaczęłam się tym bawić. Szybko poczułam, że to mi nie wystarcza, że moje pomysły sięgają poza dostępne materiały.


Studiowałam wówczas psychologię na Uniwersytecie w Poznaniu, i często odwiedzałam galerie sztuki, wystawy. W którymś momencie trafiłam na wystawę biżuterii konceptualnej w galerii Yes. Zachwyciłam się... To było TO! To było dokładnie to, co wcześniej świtało mi w głowie! Mogę śmiało powiedzieć, że to był moment, który odmienił moje życie. Podjęłam decyzję. Wyszłam z wystawy i już wiedziałam, że będę projektować biżuterię.

I, że muszę poznać sztukę złotniczą.

Następne miesiące upłynęły mi na przygotowaniach do egzaminów na wzornictwo na łódzkiej ASP, na specjalność projektowanie biżuterii. Dostałam się i z radością studiowałam projektowanie, jednocześnie kończąc psychologię. Trafiłam także do pracowni wspaniałego poznańskiego projektanta – złotnika, Jakuba Stobieckiego, od którego uczyłam się podstaw złotnictwa – trzymania narzędzi, wycinania, lutowania, szlifowania... Niejeden raz się skaleczyłam, ale nie poddałam się, bo wiedziałam, że tylko znajomość rzemiosła da mi prawdziwą swobodę twórczą.

W międzyczasie pracowałam w kilku miejscach, przeprowadziłam się do Warszawy, myślałam także nad podjęciem pracy HR-owca. Pamiętam moment, gdy jechałam już windą na rozmowę kwalifikacyjną, w tzw. warszawskim „mordorze”, i zmieniałam trampki na szpilki. Spojrzałam w lustro, zaśmiałam się... i wiedziałam, że to nie ma sensu. Że to nie dla mnie! Wkrótce po tym, wysłałam pracę na międzynarodowy konkurs sztuki złotniczej, i ... wygrałam nagrodę. Uznanie międzynarodowego jury i kilogram czystego srebra. Od razu wiedziałam, co zrobić z tym srebrem. Przetopiłam je na pierwsze egzemplarze mojej autorskiej kolekcji.

W 2013 roku uruchomiłam własną markę biżuterii – początkowo pod nazwą June Design, a obecnie pod własnym nazwiskiem. Rozwijam ją całymi swoimi siłami, z zaangażowaniem i optymizmem. Kocham projektować, jestem szczęśliwa, że mogę to robić!


Ogromną satysfakcję sprawia mi obserwowanie, jak moja biżuteria wpływa na Kobiety, które ją noszą, jak daje im radość i dobre samopoczucie, dzięki którym mogą z uśmiechem wychodzić do ludzi, do Świata, spełniać marzenia i realizować swoje plany, pomysły. 

To dla mnie bardzo ważne, to mnie motywuje i uszczęśliwia, daje mi energię do dalszego tworzenia, odkrywania, eksperymentowania. Obiecuję, że ta energia wróci w postaci kolejnych kolekcji!



Dziękuję!
    Kasia Wójcik



Moją stronę oraz sklep zaprojektował i wykonał Konrad z nowosz.com
Moja strona wykorzystuje pliki cookies do analityki (google analytics, facebook) na zasadach określonych w polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, proszę Cię o wyłączenie obsługi cookies w przeglądarce lub opuszczenie strony.